Wczoraj byliśmy na urodzinach kuzyneczki Zosi, przefajnej rocznej kobietki z dużymi oczami. Spędziliśmy miło popołudnie, Bianka pozwiedzała nowy świat, Iw nadrobiła zaległości rodzinne a ja odkryłem sałatkę kebabowo-gyrosową, istny majstersztyk !! Makłowicz wymięka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz