niedziela, 13 czerwca 2010

Wizyta u Daniela Hugo

W minioną sobotę daliśmy naszej córce szanse powiedzenia "Jak się masz Przyjacielu" swojemu koleszce Danielowi Hugo. Wizyta była krótka ale intensywna - Mamy o macierzyństwie, Ojcowie przy piwesiu meczyk ukochanej Argentyny (niech ktoś mi logicznie wytłumaczy dlaczego Milito grzeje ławe??) a dzieci na standardach - Hugo uderzył w kimono a Bianka zwiedzała na rękach 26/17. Istna sielanka!! Na koniec na łamach tego poczytnego bloga chcieliśmy przeprosić za skrócenie spotkania, napięte bardzo popołudnie mieliśmy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz